/ BLOG FOTO VIDEO

Żarówki fotograficzne czy zwykłe żarówki energooszczędne? Jak wybrać moc żarówki?

Fotografia studyjna, Inne, Poradniki, Sprzęt Fotograficzny,

Fotografujesz produkty? Nagrywasz filmy w domu? Chcesz spróbować swoich sił w fotografii portretowej i zdecydowałeś, że za oświetlenie posłużą Ci żarówki? Ale jaką moc żarówki wybrać? Lepiej kupić jedną mocniejszą czy dwie słabsze żarówki? Czy warto zaopatrzyć się w sklepie fotograficznym? Na te i kilka innych pytań odpowiemy doświadczalnie!

Zanim zaczniemy rozważania i testy musimy zaznaczyć, że tytułowe „żarówki”, do których odnosi się cały artykuł, z technicznego punktu widzenia żarówkami wcale nie są – nie emitują wszak światła żarowego (brak wolframowego żarnika). Aby pozostać w zgodzie z poprawną nomenklaturą powinniśmy mówić o „świetlówkach energooszczędnych” – których szklane rurki wypełnione oparami rtęci i argonem pod wpływem prądu „świecą” światłem ultrafioletowym (UV), pochłanianym przez pokrywający ścianki żarówki luminofor, który znów emituje widziane już przez nas światło białe. Ze względu na szeroko spopularyzowane nazewnictwo będziemy jednak mówić o „żarówkach fotograficznych”.

Na początek trochę wprowadzenia – czyli jak ustawiliśmy aparat do testów, by wyniki były możliwie miarodajne, a przede wszystkim możliwe do zaobserwowania.
Nie istnieje jeden “prawidłowy” zestaw parametrów odpowiedni w jakiejkolwiek fotografii – zmienna jest m.in moc i odległość źródła światła o czym będziemy mówić w ramach tego artykułu. Poniższe wyjaśnienia mogą jednak stanowić punkt odniesienia dla “zielonych” w temacie jak ustawić aparat.

Jak mierzyliśmy różnice w ekspozycji?

Za poprawną ekspozycję w aparacie odpowiadają 3 podstawowe ustawienia: ISO (czułość matrycy), przesłona (wielkość otworu w obiektywie, przez który wpada światło) oraz czas otwarcia migawki (odcinek czasu, w którym przez otwartą migawkę do matrycy dociera światło – informacje o obrazie).
Założyliśmy, że wartość ISO oraz otwór przesłony przez cały test pozostaną stałe – dla opisania różnic będziemy manipulować czasem otwarcia migawki.

ISO: 200 – dlatego, że jest to konstrukcyjna czułość ISO dla tej matrycy (Nikon d7000) – co oznacza najlepszą jakość obrazu: najmniejsze szumy, największy zakres dynamiki i najlepsze odwzorowanie detali.

Przysłona: F5,6 – przede wszystkim dlatego, że zależy nam na dużej głębi ostrości (w praktyce często okaże się, że aby cały przedmiot był ostry niezbędne będzie przymknięcie przysłony nawet do f16 lub f22) – do tej sceny f5,6 wystarczy, tym bardziej że świecimy pojedynczymi żarówkami, więc światła jest dość mało.
Przysłonę f5,6 wybraliśmy również dlatego, że jest to wartość przy której wykorzystany obiektyw (Nikkor AF-S DX 35 mm f/1.8G) osiąga najwyższą rozdzielczość obrazu, a zresztą – niemal każdy obiektyw – nawet kit dołączony do amatorskiego aparatu pozwoli nam fotografować na właśnie takiej przysłonie.

Czas: od 1/10 do 1/125 (zależnie od pozostałych parametrów i ilości światła – zgodnie ze wskazówkami światłomierza w aparacie) – wszystkie zdjęcia robiliśmy na statywie, wykorzystując 2 sekundowe opóźnienie samowyzwalacza (po to aby uniknąć poruszenia aparatu przy wciskaniu spustu migawki – w zamian można użyć np. wężyka spustowego) i w podobny sposób wykonuje się większość zdjęć produktowych w studio.
Jeżeli koniecznie chcielibyśmy zdjąć aparat ze statywu, maksymalny czas otwarcia migawki przy którym mamy szanse zrobić nieporuszone zdjęcie z ręki obliczymy dzieląc 1 przez wartość ogniskowej obiektywu (35mm z matrycą formatu DX (x1,5) daje ekwiwalent ogniskowej ok. 50 mm) – dla tego obiektywu i aparatu potrzebujemy zatem czasu około 1/50 s. lub krótszego (1/80, 1/100…) aby pracować bez statywu.

Pyt 001: Jaka jest różnica między zwykłą żarówką energooszczędną, a żarówką fotograficzną?

W najbliższym sklepie budowlanym zaopatrzyliśmy się w klasyczną świetlówkę energooszczędną o mocy 15W (19 zł), do porównania wykorzystaliśmy jedną z najpopularniejszych żarówek z naszej oferty – 35W.
Rozstawiliśmy prowizoryczne “ministudio” w warunkach domowych (dosłownie w kuchni, którą jako jedyne pomieszczenie w firmie można całkowicie zaciemnić), wykorzystaliśmy kawałek tła kartonowego, zaaranżowaliśmy biurową “martwą naturę” i ustawiliśmy dwa statywy – jeden na aparat, drugi z podwójną oprawką fotograficzną. Wykorzystując dokładnie te same ustawienia (ze zmienną jedynie temperaturą barwową w aparacie) otrzymaliśmy takie wyniki:

zarowki_pyt001a
Co można łatwo zaobserwować?
Po pierwsze jak można było się spodziewać, scena oświetlona mocniejszą (35W) żarówką jest znacznie lepiej doświetlona, w tym przypadku nawet nieco prześwietlona – spokojnie moglibyśmy skrócić czas ekspozycji lub mocniej domknąć przysłonę.

Po drugie – żarówki przeznaczone do użytku domowego mają znacznie niższą temperaturę barwową – tzn. świecą ciepło-żółto. Nawet kiedy ustawiliśmy temperaturę barwową na 2700K (odpowiednio do temperatury światła żarówki) nie udało się otrzymać poprawnych barw – pozostał ciepło-zielony zafarb, który można co prawda “naprawić” na etapie obróbki – czy nie szkoda jednak czasu na takie korekty? Tym bardziej jeśli nie mamy profesjonalnego sprzętu i oprogramowania.

Pogłębiliśmy eksperyment o kolejne zdjęcia. Chcieliśmy sprawdzić o ile dokładnie będziemy mogli skrócić czas otwarcia migawki aparatu wykorzystując mocniejszą żarówkę. Dokonaliśmy również korekty barw dla zdjęć robionych przy świetle żarówki 15W, by skoncentrować się na innych aspektach porównania. Co tym razem zauważyliśmy?

zarowki001b

Po pierwsze: tą samą ekspozycję uzyskaliśmy skracając czas otwarcia migawki z 1/10s do 1/30s – nawet przy jednej żarówce to już odczuwalna różnica.

Po drugie: tylko nieznacznie większa i bardziej pękata żarówka 35W oświetliła scenę znacznie bardziej miękkim światłem – cień stał się zdecydowanie mniej wyraźny.

Po trzecie: Mimo dość precyzyjnej korekty temperatury barwowej i tinty nie otrzymaliśmy dokładnie tych samych kolorów. Scena oświetlona żarówką fotograficzną jest nieznacznie bardziej kontrastowa, a kolory lepiej odwzorowane i żywsze (np. żółć cytryny, jabłko, pomarańczowy pisak, zielony notes)

Odp: Jest możliwe wykonanie fotografii w świetle klasycznej żarówki energooszczędnej. Nie obędzie się jednak bez statywu, możemy mieć również trudności z dobraniem odpowiedniego balansu bieli. W przypadku mieszania na planie światła żarówki ze światłem dziennym pojawi się problem z różnym zafarbem światła na planie. Nie uda nam się raczej wykorzystać światła takiej żarówki do nagrywania filmów (zbyt mało światła).

Pyt002: Jak moc żarówki wpływa na ekspozycję?

Jak zmienia się ekspozycja wraz ze zwiększaniem mocy żarówki? Porównaliśmy najpopularniejsze żarówki dostępne w ofercie. Zdjęcia ustawione w lewej kolumnie różnią się czasem otwarcia migawki – opierając się na wskazaniach pomiaru światła w aparacie, skracaliśmy czas tak by za każdym razem uzyskać prawidłową ekspozycje. Zdjęcia w prawej kolumnie zostały wykonane na tych samych ustawieniach ekspozycji by lepiej wizualnie pokazać “ilość światła”. Temperatura i tinta dla żarówki 15W zostały skorygowane i nie – to nie tylko wrażenie – pierwsze dwa zdjęcia wykonane zostały na tych samych ustawieniach, wyglądają więc identycznie. Porównanie należy analizować z góry na dół (!)

zarowki002

Odp: Większa moc żarówki oznacza więcej światła i możliwy krótszy czas ekspozycji – dla tych konkretnie ustawień już wykorzystując żarówkę 65W (1/60s.) moglibyśmy fotografować bez stabilizacji aparatu statywem.

Uwaga: Należy pamiętać, że przy innych ustawieniach ISO, przysłony i po odsunięciu źródła światła od fotografowanej sceny oraz po dodaniu modyfikatorów niezbędny czas ekspozycji może się diametralnie zmienić – nie można więc przyjąć, że jakakolwiek żarówka pozwala na pracę bez statywu w każdej sytuacji!

Pyt003: Jak na ekspozycję wpłynie dodanie drugiej żarówki?

Czy lepiej kupić jedną mocniejszą żarówkę czy dwie słabsze? Założyliśmy na podwójną oprawkę (z którą pracowaliśmy dotychczas) drugą taką samą żarówkę (tym razem 2x65W). Następnie tą samą żarówkę umieściliśmy na innej oprawce – z drugiej strony planu. Co dostrzegliśmy tym razem?

zarowki003

Po pierwsze: Dodanie drugiej żarówki na tej samej oprawce pozwoliło skrócić czas ekspozycji ponad dwukrotnie (z 1/60s. do 1/125s.) – z punktu widzenia ekspozycji wykorzystując dwie słabsze żarówki uzyskamy efekt porównywalny do 1 żarówki dwukrotnie mocniejszej.

Po drugie: Już dodanie drugiej żarówki na tą samą oprawkę na tyle zwiększyło powierzchnię źródła światła, że cienie stały się wyraźnie delikatniejsze – ten rzucany przez nożyczki niemal zniknął. Tak wyraźną różnicę zaobserwujemy gdy żarówki będą znajdować się bardzo blisko planu.

Po trzecie: Dodanie drugiej żarówki z drugiej strony planu zniwelowało niektóre cienie całkowicie – stworzyło jednak całkiem nowe, rzucane przez przedmioty na prawą stronę. Światło stało się również nieco bardziej płaskie – wszystkie przedmioty oświetlone są równomiernie – również tło oświetlone jest podobnie od lewej do prawej

Odp: Wykorzystanie dwóch słabszych żarówek zamiast jednej (dwukrotnie) mocniejszej nie zmieni znacząco ekspozycji – pozwoli jednak bardziej miękko oświetlić scenę. Co więcej zyskamy możliwość ograniczenia mocy o połowę wyłączając jedną z żarówek przełącznikiem z tyłu oprawki. Jeśli wykorzystamy dodatkowy statyw i oprawkę będziemy mieli także szansę na manipulowanie dwoma niezależnymi źródłami światła.

Pyt004: Jak na ekspozycje wpłynie odsunięcie żarówki od planu?

Dla celów tego eksperymentu ustawiliśmy żarówkę bardzo blisko fotografowanej sceny (~65cm) – tak, że największa z żarówek (105W) niemal wchodziła w kadr. Co się stanie kiedy będziemy fotografować większą scenę lub z innych powodów choćby nieznacznie odsuniemy źródło światła dalej od planu? Także to sprawdziliśmy w prosty sposób odsuwając żarówkę najpierw o 35 cm, następnie o kolejne 35 cm dalej.

zarowki004

Po pierwsze: Po odsunięciu żarówki o ledwie (a może aż, bo to w końcu ~ ½ odległości?) 35 cm czas musieliśmy wydłużyć z 1/60s do 1/15s.

Po drugie: Całkiem zmienił się sposób oświetlenia sceny – cienie stały się dłuższe i wyraźniejsze, uzyskaliśmy nieco teatralny efekt – ale niekoniecznie oczekiwany w tej sytuacji.

Odp: Nawet nieznaczne odsunięcie źródła światła mocno wpłynie na ekspozycję i sposób oświetlenia sceny. Aby skompensować ten efekt potrzebowalibyśmy odpowiednio większego i mocniejszego źródła światła (tj. np. dwóch żarówek z parasolką, ale o tym już w kolejnym artykule ;) Wniosek: Do oświetlenia większych przedmiotów potrzebujemy więcej światła o większej powierzchni.

Chociaż mogłoby się wydawać, że żarówka to żarówka i tyle – najprostszą metodą udowodniliśmy, że zarówno temperatura barwowa, rozmiar jak i moc żarówki mają wpływ na efekty naszej pracy. Co więcej nawet goła żarówka (lub dwie) bez żadnych modyfikatorów daje bardzo dużo możliwości ustawień (chociaż tym razem nie sprawdziliśmy pewnie nawet 1% z nich – np. wysokości i kąta świecenia, przesunięcia żarówki bardziej w prawo lub bardziej w lewo), a zatem także tak prymitywny set-up pozostawia szerokie pole do popisu dla fotografa – tym oraz najprostszymi modyfikatorami do wykorzystania z żarówkami zajmiemy się w innym artykule.

Żarówki które wzięły udział w tym odcinku znajdziecie tutaj: Żarówki Fotograficzne

mp

 

Data: Kwiecień 21, 2016
Autor: Fripers.pl
Udostępnij: