/ BLOG FOTO VIDEO

Warsztaty fotograficzne “sensual by zieniu” z wykorzystaniem światła ciągłego Fripers i Freepower

Recenzje, Warsztaty,

Coraz częściej podczas swoich sesji używam światła ciągłego. Główne powody są proste: od razu widzę w jaki sposób światło rozchodzi się na modelce oraz na scenie i, co ważniejsze, znika ograniczenie ‘zamroź emocje do czasu aż się naładuje flash’ – innymi słowy, mogę naciskać spust migawki wtedy, gdy widzę u modelki właściwe emocje w kadrze.

Podczas ostatniej edycji warsztatów chciałem wykorzystać więc światło stałe, by pokazać uczestnikom w jaki sposób pracuję podczas swoich sesji z modelkami.

Dzięki uprzejmości Fripers.pl mogliśmy z uczestnikami i pięknymi modelkami Olą i Magdą poszaleć z 2 lampami:

1. Fresnel 1000W, a konkretnie – Lampa światła ciągłego 1000W z soczewką Fresnela z regulacją FreePower

2. Panel świetlny 220W FreePower

Zanim opiszę konkretne przykłady jeszcze słówko o dodatkowej zalecie światła ciągłego: znika jeden, istotny element setup’u: wyzwalanie. Nie potrzebujemy radio wyzwalaczy czy kabli. Zgodnie z prawem Murphy’ego każdy dodatkowy element to z reguły ‘point of failure’ – kabel do wyzwalacza może nie stykać, źle ustawimy kanały, baterie odmówią posłuszeństwa czy też inny frustrujący powód: większość wyzwalaczy radiowych nie zadziała prawidłowo w trybie HSS (High Speed Sync) i trzeba pamiętać o czasie wolniejszym niż 1/200 s. Przy świetle ciągłym jest prościej.

Jednak światło ciągłe ma też swoje wady: przede wszystkim jest z reguły ciemniejsze niż błyskowe– a to oznacza pracę na wyższym ISO – w przykładowych zdjęciach zobaczycie ustawienie ISO na poziomie 640 czy 1250 – choć strzelamy tu ‘trudne ustawienia’ i nie oświetlamy modelek światłem bezpośrednim a odbitym, bądź przez żaluzje.

Dodatkowe wyzwanie: do lamp światła ciągłego, które używaliśmy nie pasują typowe modyfikatory Bowensa (brak mocowania). Nie założymy więc ulubionego sofboxa z gridem czy beautydisha. Lampy ciągłe wymagają więcej kreatywności ☺ A to też oznacza, że będziemy mieli inne światło ‘niż typowe’, będziemy więc mogli zrealizować inne pomysły.

Fresnel świetnie nadaje się do ostrego, punktowego światła. Ma możliwości regulacji wielkości punktu skupienia, jednak nigdy nie będzie to światło tak miękkie jak z dużego softboxu. Można sobie z tym poradzić stosując dyfuzory lub panele dyfuzyjne i w ten sposób powiększać źródło światła. Natomiast w drugą stronę: dzięki dodatkowym wrotom (w zestawie) można źródło światła jeszcze bardziej ograniczyć i pomniejszyć. Dzięki temu mogliśmy zrealizować na warsztatach pomysł na zdjęcie ‘kontrastowe’. Chciałem pokazać realizację efektu ostrych cieni rzucanych przez żaluzje przy użyciu sztucznego źródła światła.

Oto setup i wyjaśnienia (przy okazji: tylu fotografów na warsztatach, a zdjęcia zrobiła moja nieoceniona wizażystka :) )

Do oświetlenia naszej fantastycznej modelki wystarczył jeden Fresnel umieszczony za żaluzjami (jakieś 2 m od żaluzji).

Użyliśmy też blendy – głównie do wypełnienia cieni – by kontrast nie był zbyt mocny, oraz po to, by dodać błysku na modelce i stylizacji. Srebrną blendę sporych rozmiarów (220×180) umieściłem blisko modelki – by dostać jak największy ‘zwrot’ światła z Fresnela (bliżej niż na poniższym zdjęciu)

Sam Fresnel i ‘wrota w akcji’ prezentowały się tak :)

A oto efekt końcowy:

Ustawienia aparatu:

Panel świetlny 220W FreePower

Panel to 4 podwójne świetlówki + wrota zasilane kablem sieciowym 220V. Każda świetlówka to lampa fluorescencyjna o mocy 55 W. Panel można umieścić w pionie lub poziomie dzięki 2 mocowaniom w obejmie – dzięki temu można źródło wykorzystać jak nam wygodniej. Uwaga: panel 2 świetlówkowy może być umieszczony jedynie w pionie. W lampie regulacja mocy sprowadza się do decyzji: pełna moc, czy połowa mocy: tzn, można włączyć pełną moc 4 świetlówek, lub włączać je naprzemiennie po 2: 2 zewnętrzne bądź 2 wewnętrzne. Nie jest to płynna regulacja mocy – trzeba poradzić sobie regulacją czasu/ISO/przysłony w aparacie czy odsuwając/przybliżając panel od modelki.

Lampa ma wbudowane wrota – można więc regulować jej rozmiar oraz kontrolować rozchodzenie się światła na boki lub góra-dół. W naszym ustawie zależało nam na jak największym i najjaśniejszym źródle światła – dlatego wrota maksymalnie otworzyliśmy.

Kilka zdjęć backstageowych pokazujących ustawienie lamp – główne światło było ustawione za ścianą, a całości dopełniała srebrna blenda:

i przykładowy wynik z tego ustawienia, choć innego kąta, bo stałem przylepiony do ściany :) Ustawienia aparatu to:

 

Takie światło + blenda dają  spore możliwości również i z innych kątów. Błysk na lewej stronie modelki to światło odbite od dużej srebrnej blendy.

Obie lampy pracowały podczas warsztatów nieprzerwanie przez około 2 godziny i świetnie się sprawowały. Z ważnych uwag: obudowa Fresnela całkiem mocno nagrzewa się w trakcie pracy. To nie wpływa na jakość pracy, jednak zdemontowanie go po dłuższej sesji wymaga czasu na ‘ochłonięcie’ :)

Na zakończenie chciałbym podziękować fantastycznej ekipie, z którą realizowaliśmy warsztaty: Magdzie, Oli, Alicji i Monice, uczestnikom oraz zespołowi Fripersa za wsparcie i sprzęt do testów :)

I korzystając z okazji: jeśli ktoś miałby ochotę przetestować lampy Fripers razem ze mną, to zapraszam na kolejną edycję warsztatów “sensual” już w marcu. Wspólnie z Fripers będziemy mieli dla Was sympatyczne rabaty :)

Jeśli macie jakieś pytania: techniczne i nie tylko – zapraszam do kontaktu: Zieniu.pl

Data: Styczeń 30, 2015
Autor: Tomasz Zienkiewicz
Udostępnij: