/ BLOG FOTO VIDEO

Lampy błyskowe Yongnuo. Część I: Lampy manualne

Sprzęt Fotograficzny,

Największy chiński producent lamp reporterskich, zaczynał od najprostszych lamp manualnych i miał na początku sporo do nadrobienia. Nikon i Canon mieli już w swojej ofercie lampy systemowe obsługujące zaawansowane funkcje takie jak TTL, Speedlite, CLS lub HSS. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pod względem ilości obsługiwanych funkcji Yongnuo właściwie dogoniło starszych i znacznie bardziej zaawansowanych producentów. Pytanie co dalej? Najnowsze zapowiedzi chińskiego koncernu to uzupełnienie brakujących elementów układanki czyli lampa YN685 w wersji do Nikona oraz jeszcze więcej mocy w serii lamp manualnych czyli zapowiadana już pod koniec 2015 roku lampa YN660. W ostatnich latach Chińczycy przedstawili szereg całkiem udanych modeli i sukcesywnie je rozwijali. Spróbujemy usystematyzować rodzinę lamp Yongnuo. Zaczniemy od najprostszych, manualnych lamp błyskowych, które są po dziś dzień ich flagowymi produktami.

Infografika czyli lampy manualne Yongnuo w pigułce: Pobierz infografikę

Zacznijmy jednak od tego czym jest manualny flash. W sumie nie tak dawno temu wszystkie lampy błyskowe były manualne. Oznaczało to, że każda zmiana ustawień musiała być dokonana poprzez wciśnięcie odpowiedniego przycisku w lampie. Zupełnie inna sprawa to to, że mało kto myślał wtedy o używaniu flasha zdalnie, a nie na stopce aparatu. Korekta ustawień energii błysku czy zoom palnika wymagały każdorazowego oszacowania warunków oświetleniowych i podchodzenia do lampy. Mało to jednak praktyczne w przypadku lampy, która w założeniu ma być mobilna a zatem narażona na dynamiczną zmianę warunków oświetleniowych. Dlatego czołowi producenci pomyśleli o automatycznych systemach pomiaru warunków i kompensacji ustawień. System pomiaru TTL (Through the lens) i różne jego odmiany pozwala automatycznie oszacować poprawne wartości ekspozycji i dostosować do nich energię błysku lampy. Ponadto lampy automatyczne dysponują jeszcze innymi udogodnieniami: Systemy CLS i Speedlite oparte na komunikacji za pomocą światła pozwalają zdalnie zarządzać ustawieniami, podobnie jak jeszcze skuteczniejsze systemy RT oparte na komunikacji radiowej. Lampy manualne tych udogodnień nie mają. Są za to znacznie tańsze, dzięki czemu ułatwiają tworzenie złożonych planów zdjęciowych z wieloma źródłami światła. Podsumowując:

Lampy manualne – wady:

Lampy manualne – zalety:

Światło dla wszystkich czyli Yongnuo YN460

 

Yongnuo 460 460II

Seria 460 to pierwsze lampy Yongnuo i jak przystało na początkującego gracza, brakuje im technicznego wyrafinowania. YN460 to prosta lampa błyskowa z manualnym sterowaniem. W sam raz dla wszystkich, którzy chcą po prostu… lampy błyskowej. Co prawda liczba przewodnia tych konstrukcji nie jest spektakularna bo wynosi odpowiednio 33 dla lampy YN-460 i 38 dla YN 460 II ale… lampy są tanie, uniwersalne i działają. Trzeba jednak pamiętać, że ich uniwersalność wynika z faktu, że nie obsługują żadnych zaawansowanych trybów. To po prostu flash współpracujący z każdą gorącą stopką… oprócz Sony :) Nie mogło być inaczej bo kiedy konstrukcje Yongnuo pojawiły się na rynku Sony korzystało jeszcze ze stopki w standardzie Sony / Minolta. W Yongnuo postanowili jednak wyjść naprzeciw oczekiwaniom użytkowników Sony i obydwie lampy serii 460 pojawiły się również w specjalnej wersji do Sony / Minolta.

Dobry kierunek – Yongnuo YN560

Nawa seria to historia bardzo dynamicznej ewolucji Yongnuo. Pierwsze modele czyli YN560 przyniosły kilka elementarnych poprawek: dodano funkcję zoomu palnika (zmiana kąta rozsyłu światła), gniazdo synchro PC i gniazdo zewnętrznego zasilania. Zakres regulacji mocy błysku poprawiono z 1/64 do 1/128. Liczba przewodnia pozostała w zasadzie bez zmian. Tym razem w Yongnuo postanowili nie produkować oddzielnej wersji lampy ze stopką do systemu Sony / Minolta. Użytkownikom tych systemów pozostało użycie adaptera na stopkę aparatu.

Yongnuo YN560 YN560EX YN560II

W serii 560 pojawiła się również lampa YN560 EX, która nieco odbiega od całej serii a to za sprawą systemów Speedlite oraz CLS.

Nie trzeba było długo czekać na zapowiedź kolejnego modelu czyli YN 560 II. Tym razem w Yongnuo zaszaleli. Nie dość, że lampa YN-560 II to wyraźnie wzmocniona siła błysku to jeszcze dodano podświetlany wyświetlacz LCD. Po raz pierwszy pojawiła się też metalowa gorąca stopka. Przeskok z GN 38 do GN 58 to znaczna poprawa mocy błysku. Zainstalowanie podświetlanego wyświetlacza i zastosowanie lepszych materiałów skłoniły do zakupu kolejnych użytkowników. Cena manualnych lamp Yongnuo pozostawała bardzo przystępna i znacznie niższa od najtańszych produktów systemowych. YN 560 II to cały czas manualna lampa bez wsparcia automatyki (żadnego TTLa), ale dobra jakość i cena zapewniły jej popularność. Sporą popularnością cieszyły się też zestawy YN-560 II z wyzwalaczami radiowymi serii YN RF-602 / 603. Taki komplet eliminował konieczność używania przewodu synchronizacyjnego do połączenia lampy z aparatem i umożliwiał zdalne wyzwalanie.

Prawdziwym hitem okazała się lampa YN 560 III. W Yongnuo dobrze wiedzieli czego potrzebują użtwkownicy. Lampy manualne to świetny patent do aranżowania setupów oświetleniowych złożonych z kilku źródeł światła. Taki zestaw oświetleniowy jest niedrogi, łatwy w transporcie i daje przy tym ogromne możliwości. Kilku funkcji jednak brakowało. Podstawowym problemem do rozwiązania było ułatwienie zdalnego wyzwalania lamp. Niestety fotocele nie zawsze spełniają swoją funkcję a ich użycie bywa problematyczne. Do tej pory aby wyzwolić lampę radiowo – czyli bez użycia przewodu synchro – należało skorzystać z nadajnika i odbiorników podłączonych do każdej wyzwalanej lampy. Wraz z modelem YN 560 III sytuacja uległa uproszczeniu bo w lampie zainstalowali odbiornik radiowy współpracujący z wyzwalaczami z serii RF-602 oraz RF-603 (oraz późniejszymi RF-603 II). Teraz wystarczy zamontować jeden nadajnik na sankach aparatu. Radiowe wyzwalanie błysku przy czasie synchronizacji do 1/250s jest skuteczniejsze od fotoceli i znacznie wygodniejsze od przewodu synchronizacyjnego. Do szczęścia brakowało jeszcze tylko możliwości zdalnej zmiany ustawień lamp. Czyli np. korekty energii błysku.

Yongnuo YN-560 III YN-560 TX

I tym razem w Yongnuo stanęli na wysokości zadania, mało tego, okazało się, że w sumie to już od jakiegoś czasu mieli to w planach. Kolejną odsłoną ewolucji serii 560 nie była lampa a sterownik YN-560 TX. Urządzenie zamontowane na stopce aparatu pozwala nie tylko zdalnie wyzwalać lampy z serii YN-560 III ale i zarządzać ustawieniami ich mocy! Oznacza to, że jeśli chcemy skorygować moc, którejś z lamp w naszym setupie, np. tej zamontowanej na wysokim statywie, do której musimy wchodzić po drabinie… już nie musimy tego robić. Wystarczy zmienić ustawienia w sterowniku i sprawa załatwiona.

Pewną niespodzianką było to, że lampy YN-560 III nie miały w menu funkcji przypisania do grupy. Okazało się, że funkcja jest ale ukryta i aktywuje ją zastosowania odpowiedniej procedury. Po aktywowaniu funkcji w lampie można ustawić grupę i zarządzać nią zdalnie za pomocą sterownika TX. Praktyczne, wygodne i po raz kolejny znacznie tańsze od innych rozwiązań systemowych.

YN-560 III współpracuje z całym szeregiem urządzeń Yongnuo:

Lampa reporterska YN-560 IV stanowi podsumowanie całej serii. Łączy funkcje lampy YN 560 III oraz sterownika 560 TX. Oznacza to, że z menu w lampie w trybie master można zarządzać ustawieniami mocy innych lamp 560 III oraz IV. Różnica między YN-560 IV a sterownikiem TX polega na ilości obsługiwanych grup lamp. Sterownik pozwala zarządzać sześcioma grupami a lampa tylko trzema – choć to i tak dużo jak na potrzeby złożonego planu zdjęciowego.

Yongnuo YN-560 IV

Wygląda zatem na to, że w kwestii obsługi lamp manualnych inżynierowie Yongnuo zrobili już wszystko co potrzebne. Pojawia się pytanie co dalej?

Yongnuo YN660

Yongnuo YN-660

Pod koniec 2015 roku Yongnuo zapowiedziało nową lampę manualną YN-660, która ma się pojawić w 2016. Nie wiadomo jednak kiedy dokładnie. Znana jest jednak specyfikacja nowej lampy. To co rzuca się w oczy to poprawiona liczba przewodnia. W serii 560 wynosiła maksymalnie 58, natomiast w 660 ma sięgać 66. Nie jest to spektakularna zmiana ale wyraźny krok do przodu. Ponadto lampa ma być w pełni kompatybilna ze wszystkimi funkcjami serii 560 tj.:

W przeciwieństwie do modelu 560IV tym razem podobnie jak sterownik TX lampa ma obsługiwać do 6 grup. Zapowiada się zatem kolejna niedroga lampa reporterska, umożliwiająca swobodną kontrolę nad złożonym setupem oświetleniowym. Czekamy niecierpliwie na pierwsze testy.

Pełna oferta Yongnuo dostępna na: http://fripers.pl/b/yongnuo

Data: Marzec 7, 2016
Autor: Fripers.pl
Udostępnij: