Z Wiktorią umawialiśmy się na sesje już od miesięcy:) I to nie tylko dlatego, że miała naszą kartę do aparatu i miała nam ją oddać, ale po prostu dlatego, że Wiki to super sympatyczna osoba, z która po prostu miło się pracuje. W zasadzie początkowo planowaliśmy plener, ale niestety dzień już chyli się ku końcowi koło 16 tej i nie sposób coś sensownie zaplanować poza studiem, nie poświęcając na to całego poranka. Z Wiki pracowaliśmy już zresztą m.in. przy sesji promocyjnej płyty dla Pampeluny, stąd dobrze wiedzieliśmy czego się po niej spodziewać, tym razem na sesji portretowej. Dodam tylko, że Wiki to prawdziwa artystyczna dusza, która oprócz tego, że pięknie wygląda i pozuje, jest także bardzo obiecującą malarką. Na nowe mieszkanie mamy zresztą obiecany jakiś obraz. No pressure:)ale cieszymy się bardzo.